Niestety
jedna piękna suczka o imieniu COOKIE (pręgowana z dużą ilością białego)
urodziła się
martwa (prawdopodobnie skręcone łożysko). Mimo próby reanimacji nie
udało się przywrócić bicia jej maleńkiego serduszka. Nie było jej
dane kochać i uszczęśliwiać człowieka. Mamy nadzieję, że za Tęczowym
Mostem biega radosna z innymi psiakami i kiedyś ją tam spotkamy. Na
zawsze zostanie w naszych sercach.

21.08.2009 r. odszedł za tęczowy most piesek Come Together.
Zmarł na pozachłystowe zapalenie płuc ;-(
Od 18.09 przebywał w inkubatorze w klinice na Bemowie (Powstańców
Śląskich 101) pod doskonałą opieką wspaniałych lekarzy. Jego stan
się poprawiał. 20.09 ok godz 18:00 odebrałem go i przywiozłem do domu.
Normalnie ssał pokarm matki, miał mierzoną temperaturę co 15-30 min.
Rano jego stan się pogorszył. Niestety w połowie drogi do kliniki
zmarł na mioch rękach. Robiłem wszystko co mogłem, sztuczne oddychanie,
masaż serca, niestety..... Hodowla to nie tylko wspaniałe chwile,
to też bardzo ciężka praca 24 h na dobę przy maleństwach i najtrudniejsze
momenty kiedy trzeba pożegnać taką kruszynkę, która nawet nie otworzyła
jeszcze oczek. Oba maleństwa na zawsze będą w naszych sercach.

To
tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
ze pies to czasem wiecej jest niz czlowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza wieksza jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Malenka dusza, wielki czlowiek
Psia dusza sie nie miesci w psie
I kiedy sie usmiechasz do niej
Ona sie husta na ogonie
A kiedy sie pozegnac trzeba
I psu czas isc do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przeciez przy tobie jest psie niebo
Z toba zostaje jego dusza